Jak powstają nasze oleje tłoczone na zimno? Zabieram Was na dzień do olejarni Olejove

Na co dzień pokazujemy Wam gotowe butelki olejów, opowiadamy o ich składzie, zastosowaniu i o tym, jak można włączyć je do codziennej diety. Tym razem chciałam jednak pokazać coś więcej.

Chciałam zabrać Was do miejsca, w którym te oleje naprawdę powstają.

Na naszym kanale YouTube pojawił się nowy vlog z olejarni Olejove. Pokazuję w nim, jak wygląda nasza codzienna praca, co dzieje się przed butelkowaniem oleju i ile etapów trzeba przejść, zanim gotowa paczka trafi do klienta.

Ten film jest dla mnie ważny, bo Olejove to nie tylko sklep internetowy. To miejsce, które tworzymy razem z Igorem, krok po kroku i bardzo blisko każdego produktu.

Zobacz vlog:

Co dzieje się, zanim olej trafi do butelki?

Gotowy olej wygląda bardzo prosto. Ciemna butelka, etykieta, nakrętka i produkt gotowy do użycia.

Zanim jednak olej znajdzie się w tej butelce, trzeba zadbać o cały proces.

Najpierw przygotowujemy odpowiedni surowiec i planujemy tłoczenie. Później olej przechodzi sedymentację, podczas której naturalne drobinki opadają na dno. Następnie przychodzi czas na rozlewanie, zamykanie butelek, etykietowanie, pakowanie i przygotowanie zamówień do wysyłki.

Każdy z tych etapów ma znaczenie. Liczy się jakość nasion i pestek, temperatura tłoczenia, czystość urządzeń, sposób przechowywania oraz czas, jaki upływa pomiędzy przygotowaniem oleju a jego użyciem.

Dlatego nie traktujemy naszych olejów jak produktów, które mogą miesiącami czekać na magazynie.

Dlaczego tłoczymy oleje po zamówieniu?

Od początku zależało nam na tym, żeby oleje nie stały długo na półce przed wysyłką.

W Olejove nie przygotowujemy dużych zapasów. Pracujemy w małych partiach i tłoczymy oleje po pojawieniu się zamówień.

To wymaga od nas częstszej pracy przy prasie i dokładniejszego planowania, ale właśnie taki model ma dla nas sens. Oleje tłoczone na zimno są wrażliwe na czas, temperaturę, światło i dostęp powietrza.

Chcemy, żeby do Was trafiały możliwie świeże.

Tę świeżość naprawdę można zauważyć. Każdy olej ma swój charakterystyczny zapach, smak i kolor. Olej z pestek dyni jest głęboki i orzechowy, olej z czarnuszki intensywny, a olej lniany delikatniejszy i łatwy do dodawania do codziennych posiłków.

Nie chcemy, żeby te naturalne cechy zanikały podczas długiego przechowywania.

Jak wygląda tłoczenie oleju na zimno?

Tłoczenie na zimno polega na mechanicznym pozyskiwaniu oleju z nasion lub pestek bez używania wysokiej temperatury typowej dla produkcji przemysłowej.

Dzięki temu olej zachowuje naturalny smak, zapach i kolor surowca.

Każdy olej zachowuje się trochę inaczej. Inaczej tłoczy się len, inaczej pestki dyni, czarnuszkę czy wiesiołek. Różnią się też konsystencją, aromatem i sposobem, w jaki później wykorzystujemy je w kuchni.

Olej lniany dobrze pasuje do twarożku, sałatek i past. Olej z pestek dyni świetnie sprawdza się przy ziemniakach, jajkach, warzywach czy przestudzonych zupach. Olej z czarnuszki ma mocniejszy smak, dlatego wiele osób zaczyna od mniejszej ilości.

Mamy też własne kompozycje, takie jak GLA Skin, Olej ONA i Olej ON. Powstały po to, żeby połączyć kilka olejów w jednej butelce i dopasować je do konkretnych potrzeb.

Skąd bierze się naturalny osad?

W naszych olejach może pojawić się osad i jest to zjawisko naturalne.

Po tłoczeniu olej przechodzi sedymentację. W tym czasie drobne cząstki surowca opadają na dno. Nie filtrujemy olejów w intensywny sposób, dlatego zachowują bardziej naturalny charakter.

Osad nie oznacza, że produkt jest zepsuty. Przed użyciem można delikatnie wstrząsnąć butelką, jeśli taka informacja znajduje się na etykiecie danego oleju.

Warto również pamiętać, że oleje z różnych partii mogą nieznacznie różnić się kolorem, smakiem czy aromatem. Nasiona i pestki są naturalnym surowcem, dlatego każda partia nie musi wyglądać identycznie.

Butelkowanie, etykietowanie i przygotowanie paczek

Po tłoczeniu i sedymentacji olej trafia do ciemnych butelek. Ciemne szkło pomaga chronić go przed światłem, które może wpływać na jakość produktu.

Później butelki są zamykane, etykietowane i przygotowywane do wysyłki.

Za większą część tego procesu odpowiada Igor. To on na co dzień tłoczy oleje, pakuje je i przygotowuje zamówienia. Ma bezpośredni kontakt z każdą partią, dlatego dokładnie wie, co w danym dniu powstaje i kiedy olej został przygotowany.

Ja natomiast najmocniej angażuję się w obszary związane ze skórą, pielęgnacją od środka oraz tworzeniem autorskich kompozycji. Zajmuję się również produkcją tak bardzo przez Was uwielbianych past orzechowych.

Moja praca kosmetolożki sprawiła, że zaczęłam jeszcze uważniej patrzeć na to, jak dieta, dobre tłuszcze, stres, sen i codzienne nawyki mogą wpływać na skórę.

Właśnie z tego połączenia powstały m.in. GLA Skin i Olej ONA.

Dlaczego zdecydowałam się pokazać kulisy olejarni?

Chciałam, żebyście zobaczyli, kto stoi za Olejove i jak wygląda nasza codzienna praca.

W sklepie widzicie gotowe produkty, zdjęcia, składy i opisy. To jednak tylko końcowy etap.

Dopiero pokazanie olejarni pozwala zrozumieć, dlaczego pracujemy w małych partiach, czemu nie produkujemy dużych ilości na zapas i dlaczego tak często mówimy o świeżości.

Zaufanie do produktu buduje się nie tylko przez etykietę. Ważne jest też to, kto go przygotowuje, w jaki sposób powstaje i czy marka jest gotowa pokazać cały proces.

Ten vlog jest właśnie takim zaproszeniem za kulisy.

Jak stosujemy oleje na co dzień?

Oleje tłoczone na zimno najlepiej stosować bez podgrzewania.

Można dodawać je do sałatek, twarożku, past kanapkowych, warzyw, kasz, ziemniaków, koktajli, jogurtu czy zup, które zdążyły już lekko przestygnąć.

Niektórzy wolą przyjmować olej bezpośrednio z łyżeczki. W takim przypadku zawsze warto kierować się porcją podaną na etykiecie produktu.

Najprościej wybrać jeden posiłek, do którego łatwo dodać olej każdego dnia. Wtedy nie trzeba budować osobnego rytuału i dużo łatwiej zachować regularność.

Sama bardzo lubię takie proste rozwiązania, które nie wymagają zmieniania całego planu dnia.

Jak przechowywać olej po otwarciu?

Wszystkie oleje tłoczone w Olejove należy przechowywać w lodówce.

Dotyczy to zarówno butelek otwartych, jak i jeszcze nieotwartych. Chłodna temperatura oraz ochrona przed światłem pomagają zachować świeżość, smak i naturalny charakter oleju.

Po każdym użyciu butelkę należy dokładnie zakręcić i ponownie włożyć do lodówki. Warto też wybierać taką pojemność, którą rzeczywiście uda się zużyć w czasie wskazanym na etykiecie.

Właśnie dlatego tłoczymy oleje po zamówieniu i nie przygotowujemy dużych zapasów na magazyn. Zależy nam, aby produkt trafił do Was świeży i był od początku przechowywany w odpowiednich warunkach.

Jakie oleje powstają w Olejove?

W naszej kategorii oleje tłoczone na zimno znajdziecie zarówno oleje jednoskładnikowe, jak i przygotowane przez nas mieszanki.

Tłoczymy m.in.:

  • olej lniany,
  • olej z czarnuszki,
  • olej z pestek dyni,
  • olej z wiesiołka,
  • olej konopny,
  • olej z ostropestu,
  • olej rzepakowy.

W ofercie znajdziecie też nasze autorskie kompozycje:

  • GLA Skin,
  • Olej ONA,
  • Olej ON,
  • Omeguś dla dzieci.

Każdy z tych produktów ma inny skład, smak i zastosowanie. Na kartach produktów opisujemy, jak najlepiej je stosować, z czym łączyć i jak przechowywać.

Olejove to nasza wspólna codzienność

Olejove tworzymy razem z Igorem jako rodzinna olejarnia.

Nie mamy anonimowej produkcji ani wielkiego zespołu, który dzieli odpowiedzialność pomiędzy wiele działów. Jesteśmy blisko każdego etapu, od pomysłu na produkt, przez tłoczenie, aż po zapakowanie paczki.

Igor odpowiada głównie za tłoczenie i wysyłkę. Ja zajmuję się m.in. komunikacją, tematami związanymi ze skórą, edukacją oraz tworzeniem naszych autorskich kompozycji.

Najważniejsze decyzje podejmujemy wspólnie.

Zależy nam na tym, żeby Olejove było marką prostą, szczerą i zrozumiałą. Nie chcemy komplikować olejów ani przypisywać im właściwości, których nie da się uczciwie obiecać.

Chcemy po prostu przygotowywać świeże produkty i pokazywać, jak można włączyć je do codziennej diety.

Więcej o naszej historii znajdziecie w zakładce Nasze dlaczego.

Zobaczcie nasz nowy vlog

W filmie możecie zobaczyć olejarnię z bliska i podejrzeć część naszej codziennej pracy.

Pokazuję miejsce, w którym powstają oleje, gotowe butelki, kolejne etapy przygotowania zamówień oraz to, jak wygląda zwykły dzień w Olejove.

Mam nadzieję, że ten materiał pozwoli Wam jeszcze lepiej poznać naszą markę i zobaczyć, ile pracy kryje się za każdą butelką.

Zapraszam do oglądania i subskrybowania naszego kanału na YouTube. Chcemy publikować tam więcej materiałów o olejach, pielęgnacji od środka, naszej pracy i codziennym prowadzeniu rodzinnej olejarni.

Ola
Olejove

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

O autorze

Ola Bujdo, magister kosmetologii, to ekspertka z holistycznym podejściem do zdrowia skóry i organizmu. Łączy wiedzę kosmetologiczną z pasją do naturalnej kuchni, tworząc świeżo tłoczone oleje Olejove — w tym autorską mieszankę Olej GLA Skin.
Dowiedz się więcej o Oli, jej drodze i filozofii: bujdobeauty.pl